<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Pomyślcie za mnie</title>
	<atom:link href="http://www.blog.mason.org.pl/2007.03.25/35/amason_pomyslcie-za-mnie/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.blog.mason.org.pl/2007.03.25/35/amason_pomyslcie-za-mnie</link>
	<description>Blog by A.Mason</description>
	<lastBuildDate>Wed, 14 Jul 2010 16:35:24 +0200</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=abc</generator>
	<item>
		<title>Autor: nF</title>
		<link>http://www.blog.mason.org.pl/2007.03.25/35/amason_pomyslcie-za-mnie/comment-page-1#comment-34</link>
		<dc:creator>nF</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Mar 2007 19:13:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mason.org.pl/blog/2007.03.25/35/A.Mason_pomyslcie-za-mnie#comment-34</guid>
		<description>Ostatnio przeczytałem interesujący komentarz. Że świadomość odnośnie elektorniki zmieni się z momentem wprowadzenia ciągłej wymiany danych. W telefonie masz jakiś film, mp3, cv, perę książek. W każdej chwili możesz wymienić się nimi z nieznajomym, którego poznałeś w sklepie, ludźmi na przyjęciu itp.

Tym bardziej, że ten cały sprzęt tanieje. Już odtwarzacze mp3 z 1-2 gb kosztują 120 zł. Ja swój pierwszy kupiłem za 150 a na karcie miał jakieś 120 kb.

Jeśli chodzi o format elektronicznego papieru to b5 oczywiście wystarczy. Tylko, że użądzenia wprowadzają gazety i zależy im na większym formacie. Oczywiście w każdej takiej &quot;książce&quot; możesz przechowywać pół biblioteki, ulubioną muzykę itp. Bo czemu by nie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio przeczytałem interesujący komentarz. Że świadomość odnośnie elektorniki zmieni się z momentem wprowadzenia ciągłej wymiany danych. W telefonie masz jakiś film, mp3, cv, perę książek. W każdej chwili możesz wymienić się nimi z nieznajomym, którego poznałeś w sklepie, ludźmi na przyjęciu itp.</p>
<p>Tym bardziej, że ten cały sprzęt tanieje. Już odtwarzacze mp3 z 1-2 gb kosztują 120 zł. Ja swój pierwszy kupiłem za 150 a na karcie miał jakieś 120 kb.</p>
<p>Jeśli chodzi o format elektronicznego papieru to b5 oczywiście wystarczy. Tylko, że użądzenia wprowadzają gazety i zależy im na większym formacie. Oczywiście w każdej takiej &#8222;książce&#8221; możesz przechowywać pół biblioteki, ulubioną muzykę itp. Bo czemu by nie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: A.Mason</title>
		<link>http://www.blog.mason.org.pl/2007.03.25/35/amason_pomyslcie-za-mnie/comment-page-1#comment-33</link>
		<dc:creator>A.Mason</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Mar 2007 18:54:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mason.org.pl/blog/2007.03.25/35/A.Mason_pomyslcie-za-mnie#comment-33</guid>
		<description>&lt;p&gt;Książki elektroniczne, to najlepsze są w audiobookach czytanych przez dobrych lektorów ;-P
Na potrzeby komfortowego czytania myślę, że spokojnie wystarczy e-książka wielkości przeciętnej, trochę mniejszej niż A5.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Natomiast wizja komputera ze słuchawkami - toż właśnie to miałem na myśli pisząc &quot;urządzenie mobilne&quot; :-)&lt;br&gt;Moja komórka ma już teraz dysk-kartę pamięci wielkości 1GB. Jeszcze jakieś dwa lata temu w komputerze wystarczał mi dysk 3,2GB :-O&lt;/p&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Książki elektroniczne, to najlepsze są w audiobookach czytanych przez dobrych lektorów ;-P<br />
Na potrzeby komfortowego czytania myślę, że spokojnie wystarczy e-książka wielkości przeciętnej, trochę mniejszej niż A5.</p>
<p>Natomiast wizja komputera ze słuchawkami &#8211; toż właśnie to miałem na myśli pisząc &#8222;urządzenie mobilne&#8221; :-)<br />Moja komórka ma już teraz dysk-kartę pamięci wielkości 1GB. Jeszcze jakieś dwa lata temu w komputerze wystarczał mi dysk 3,2GB :-O</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: nF</title>
		<link>http://www.blog.mason.org.pl/2007.03.25/35/amason_pomyslcie-za-mnie/comment-page-1#comment-32</link>
		<dc:creator>nF</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Mar 2007 18:29:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mason.org.pl/blog/2007.03.25/35/A.Mason_pomyslcie-za-mnie#comment-32</guid>
		<description>Mnie kręci patent elektronicznej książki. Najpierw testowali duże wyświetlacze a4, ew. giętkie i nie migocące. Teraz chcą produkować komórki z dużym, składanym, czarno-białym wyświetlaczem. To daje ekran wielkości mniej więcej dużej paczki papierosów.

Jest też maszyna podobna do tej z colą, która składa ksiażki. Drukuje, zszywa itd. Jeden egzemplarz to jakieś 8 minut.

Właściwie to niedługo nie będziemy potrzebowali telefonów. Wi-Fi będzie w każdym dużym mieście. Wyślę, że wystarczy prosty komputer ze słuchawkami.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mnie kręci patent elektronicznej książki. Najpierw testowali duże wyświetlacze a4, ew. giętkie i nie migocące. Teraz chcą produkować komórki z dużym, składanym, czarno-białym wyświetlaczem. To daje ekran wielkości mniej więcej dużej paczki papierosów.</p>
<p>Jest też maszyna podobna do tej z colą, która składa ksiażki. Drukuje, zszywa itd. Jeden egzemplarz to jakieś 8 minut.</p>
<p>Właściwie to niedługo nie będziemy potrzebowali telefonów. Wi-Fi będzie w każdym dużym mieście. Wyślę, że wystarczy prosty komputer ze słuchawkami.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: A.Mason</title>
		<link>http://www.blog.mason.org.pl/2007.03.25/35/amason_pomyslcie-za-mnie/comment-page-1#comment-31</link>
		<dc:creator>A.Mason</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Mar 2007 18:20:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mason.org.pl/blog/2007.03.25/35/A.Mason_pomyslcie-za-mnie#comment-31</guid>
		<description>&lt;p&gt;O to, to, to! &quot;Wiedza potencjalna&quot;. Bardzo trafne określenie nF.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli chodzi o telefony trzeciej generacji, to zastanawiam się na ile sprawdzi się fantastyczny wizerunek komputerów (tych wyglądających jak bankomaty) ogólnodostępnych niemal w każdym miejscu?&lt;br&gt;Niby w niektórych miejscach na świecie wprowadzono już takie coś, ale czy nie bardziej prawdopodobnym dziś widokiem są komórki, a właściwie urządzenia mobilne?&lt;br&gt;A takie patenty jak czipy wszczepiane pod skórę - brrr!&lt;/p&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>O to, to, to! &#8222;Wiedza potencjalna&#8221;. Bardzo trafne określenie nF.</p>
<p>Jeśli chodzi o telefony trzeciej generacji, to zastanawiam się na ile sprawdzi się fantastyczny wizerunek komputerów (tych wyglądających jak bankomaty) ogólnodostępnych niemal w każdym miejscu?<br />Niby w niektórych miejscach na świecie wprowadzono już takie coś, ale czy nie bardziej prawdopodobnym dziś widokiem są komórki, a właściwie urządzenia mobilne?<br />A takie patenty jak czipy wszczepiane pod skórę &#8211; brrr!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: nF</title>
		<link>http://www.blog.mason.org.pl/2007.03.25/35/amason_pomyslcie-za-mnie/comment-page-1#comment-28</link>
		<dc:creator>nF</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Mar 2007 18:07:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mason.org.pl/blog/2007.03.25/35/A.Mason_pomyslcie-za-mnie#comment-28</guid>
		<description>W serialu IT Crowd szefowa pyta się podwładnych: &quot;Co wy właściwie robicie?&quot; a jeden z nich jednocześnie wpisuje je w Google.

Czy nie byłoby dobrze powiedzieć o naszej wiedzy, że jest potencjalna? Dostępna na wyciągnięcie ręki, jeszcze bardziej niż książki na półce. Nie staramy się jej obiąć, zapamiętać, przyswoić, bo przecież zawsze możemy &quot;sięgnąć&quot; do internetu. Uczymy się wyszukiwać dobre strony, ciekawostki lepiej niż gazety. Kiedy wychodzimy z domu, nasza telepatia a w zasadzie wspólna świadomość zanika. Stajemy się głupi. Przynajmniej do czasu aż kupimy sobie telefon trzeciej generacji, wyszukamy w wikipedii jaka była historia budynku na który właśnie patrzymy, GPS powie nam z dokładnością do 10 centymetrów gdzie jesteśmy, co tam właściwie robimy i jaki jest cel naszego życia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W serialu IT Crowd szefowa pyta się podwładnych: &#8222;Co wy właściwie robicie?&#8221; a jeden z nich jednocześnie wpisuje je w Google.</p>
<p>Czy nie byłoby dobrze powiedzieć o naszej wiedzy, że jest potencjalna? Dostępna na wyciągnięcie ręki, jeszcze bardziej niż książki na półce. Nie staramy się jej obiąć, zapamiętać, przyswoić, bo przecież zawsze możemy &#8222;sięgnąć&#8221; do internetu. Uczymy się wyszukiwać dobre strony, ciekawostki lepiej niż gazety. Kiedy wychodzimy z domu, nasza telepatia a w zasadzie wspólna świadomość zanika. Stajemy się głupi. Przynajmniej do czasu aż kupimy sobie telefon trzeciej generacji, wyszukamy w wikipedii jaka była historia budynku na który właśnie patrzymy, GPS powie nam z dokładnością do 10 centymetrów gdzie jesteśmy, co tam właściwie robimy i jaki jest cel naszego życia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
