Burza przyszła, więc nie było co robić, to sobie na poligonie film o tytule „300″ oglądnęliśmy.
Nie będzie spojlerem wielkim, jeśli napiszę, że oni tam na końcu walczą za 300. I w zwiazku z tym naszla mnie taka wątpliwość, że co prawda znam takich, co i za setkę potrafią obić komuś mordę, ale raczej poniżej ćwiartki nie schodzą.
Na miejscu Spartan ja bym się jednak zastanowił, czy chociaż o 0,75 litra by się nie potargować, bo trzy setki, to tyle co nic…
-
Przeszukaj Blog
-
Nawigacja
-
Kategorie
Moje ulubione wpisy
Ostatnie komentarze
O fotografowaniu za frajer (8)
A.Mason: Andrzeju – a ja nie rozumiem Twojego podejscia. Jesli sprzedajesz...
Andrzej: Taaaa… Dawaj dalej darmo, doloz jeszcze auto gratis:) Kazdy z checia...
„Nowa Fantastyka” i plagiat? (6)
A.Mason: Z mojej strony to wszystko, bo nic wiecej mi do szczescia nie potrzeba ;)
Jachu: Oj widzę, że ciekawe rzeczy wyprawiają się na Twoim blogu. Zastanawiam się czy...
Polskie realia – czyli polska reklama (1)
Jachu: Kroku,kroku, małymi kroczkami – jak to mówił nasz były „niepolski&...
-
A.Mason: Nawet jesli tak jest, to gra jest warta swieczki. Skoro w innych miastach...
Jachu: A co na to konserwator? Wydaje mi się, że jak u nas tak i u Ciebie rynek objęty...
Najpopularniejsze wpisy
-
Archiwa
- Lipiec 2010
- Czerwiec 2010
- Maj 2010
- Kwiecień 2010
- Marzec 2010
- Luty 2010
- Grudzień 2009
- Sierpień 2009
- Kwiecień 2009
- Marzec 2009
- Luty 2009
- Wrzesień 2008
- Lipiec 2008
- Marzec 2008
- Styczeń 2008
- Grudzień 2007
- Lipiec 2007
- Maj 2007
- Kwiecień 2007
- Marzec 2007
-
Meta