Kryzys kryzysa kryzysem pogania, wiec i ja nie będę poganiał, tylko przekaże Wam dobrą nowinę. Jak już Was ten kryzys mocno przyciśnie, to idźcie do kiosku. Nie! wiem, że w gazetach też cały czas trąbią o katastrofie gospodarczej i człowieka to przygnębia. Proponuję kupić jakieś dwa dzienniki z dołączonymi do nich w bonusie płytami z filmami. Gazety najlepiej od razu wyrzucić, filmy obejrzeć (jeśli się ich jeszcze nie widziało), a potem powspominać czasy, kiedy człowieka nie było stać na dwie gazety, a płyty dodawano tylko w cenie „bonusowej”.
Ci, którzy filmy zdążyli obejrzeć wcześniej, mają jeszcze lepiej. Niech wspomną czasy, kiedy na filmy w TV czekało się latami, nie było ich stać na kino, cyfrę, ani na szybkie łącze internetowe, a płyty CD (nawet czyste) kosztowały 20 złotych.
Nie jest źle.
Nie?