Są imprezy, które wspomina się przez całe życie. Dla mnie jedną z nich są Dni Twierdzy Nysa 2007. Wspaniała pogoda i ludzie. Całość, pomimo kilku niedoróbek w trakcie trwania bitwy, bardzo udana.
Niestety, rok później to, co zrobiono (w porównaniu do roku 2007) powodowało, że człowiekowi chciało się wyć. Mnóstwo niedoróbek i po prostu nuda. Być może jeśli ktoś widział tego typu widowisko pierwszy raz, mogło mu się podobać…
Paradoksalnie, zdjęcia z roku 2008 wyszły mi technicznie znacznie lepiej.
2007r.:
2008r.:







