Autor: A.Mason | środa, 05 Sierpień 2009 - 0:38
Kategoria: Publicystyka

Bywają sytuacje głupie, a bywają jeszcze głupsze.

No i bywają sytuacje najgłupsze.

Te ostatnie przydarzają mi się zdecydowanie za często, ale sprawa wbrew humorystycznemu przedstawieniu jej przeze mnie jest poważna.

Otóż kupiłem sobie radio, coby móc wysłuchać „Trójki”. Wiecie, podobno groziła jej likwidacja, zbierano podpisy pod petycje itd. Podpisałbym, ale radia nie słuchałem od kilku lat. No to sobie kupiłem, żeby dowiedzieć się – podpisać się, czy nie.

No i tak przez ostatnie dni podsłuchiwałem sobie na przemian Radio Numer Trzy i Radio Ojca Rydzyka. Ale dziś, jako że odbiór nie był zbyt dobry, za pięć minut północ zacząłem kręcić pokrętłem (kręcenie gałką niektórym źle się kojarzy) i wykręciłem tym razem program, na którym jakaś kobieta czytała książkę. Dykcję miała odpowiednią, fabuła wydała się ciekawa, to się zasłuchałem. Oczywiście nie muszę wspominać, że tuż przed północą jest już noc, a w nocy ludzie powinni spać. Ja nie spałem, ale się już przyszykowałem.

No i wybiła północ, o której okazało się, że słucham Polskiego Radia Numer Jeden.

Północ wybiła, ale to nie duchy spowodowały, że ogarnęło mnie przerażenie. W radyjku usłyszałem bowiem… hymn państwowy! Oczywiście nie od razu się przeraziłem, bo w pierwszej chwili zacząłem sobie próbować przypomnieć jaka dziś data i jakie święto lub jakie wspomnienie ważnego wydarzenia spowodowało, że w radiu puścili hymn. Przeraziłem się dopiero w momencie, kiedy zdałem sobie sprawę z pewnej rzeczy…

Ci z Was, którzy nie zdążyli się jeszcze zorientować w mojej sytuacji, niech wspomną sobie:

 

Art. 14. Ustawy o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych:

 

1. Podczas wykonywania lub odtwarzania hymnu państwowego obowiązuje zachowanie powagi i spokoju. Osoby obecne podczas publicznego wykonywania lub odtwarzania hymnu stoją w postawie wyrażającej szacunek, a ponadto mężczyźni w ubraniach cywilnych – zdejmują nakrycia głowy […]

 

Teraz chyba już rozumiecie moje przerażenie. Przez całe życie uczono mnie, że w momencie grania hymnu powinienem zachowywać się jak ustawa nakazuje, tyle że…

No właśnie! Trochę trudno, kiedy publicznie odtwarzają hymn (w końcu to radio publiczne jest), stać tak w samych majtkach i wyrażać swoją postawą szacunek…

Pewnych najgłupszych sytuacji nawet ustawa nie przewiduje.