<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Masonierek &#187; Fantastyka</title>
	<atom:link href="http://www.blog.mason.org.pl/category/fantastyka/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.blog.mason.org.pl</link>
	<description>Blog by A.Mason</description>
	<lastBuildDate>Mon, 23 Jan 2012 20:37:29 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Ondřej Neff o kiepskiej fantastyce naukowej</title>
		<link>http://www.blog.mason.org.pl/2012.01.09/463/amason_ondrej-neff-o-fantastyce-naukowej</link>
		<comments>http://www.blog.mason.org.pl/2012.01.09/463/amason_ondrej-neff-o-fantastyce-naukowej#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 08 Jan 2012 23:23:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>A.Mason</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mason.org.pl/?p=463</guid>
		<description><![CDATA[Dziś odświeżyłem sobie eseje Ondřej&#8217;a Neffa będące komentarzami do czeskiej literatury fantastycznej (1981 rok). Najczęściej wśród fantastów spotyka się z&#160;próby udowodnienia, że fantastyka nie jest gorsza od głównego nurtu, w&#160;przypadku Neffa mamy do czynienia z&#160;nieco innym spojrzeniem. Wskazuje on, że w&#160;fantastyce naukowej jako wartościowe powinniśmy postrzegać także dzieła kiepskie, ale z&#160;dobrym pomysłem. Dlaczego tak mnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś odświeżyłem sobie eseje Ondřej&rsquo;a Neffa będące komentarzami do czeskiej literatury fantastycznej (1981 rok). Najczęściej wśród fantastów spotyka się z&nbsp;próby udowodnienia, że fantastyka nie jest gorsza od głównego nurtu, w&nbsp;przypadku Neffa mamy do czynienia z&nbsp;nieco innym spojrzeniem. Wskazuje on, że w&nbsp;fantastyce naukowej jako wartościowe powinniśmy postrzegać także dzieła kiepskie, ale z&nbsp;dobrym pomysłem.</p>
<p>Dlaczego tak mnie poruszył ten właśnie fragment? Bo w&nbsp;ciągu ostatnich lat przyswoiłem sobie tak totalny misz-masz fantastyczny (od s-f po fantasy i&nbsp;horror), że niemal zapomniałem co to znaczy naukowe podejście do tematu. A&nbsp;przecież regularnie poszukując krótszych tekstów do poczytania w&nbsp;wannie, powracam do esejów Asimova w&nbsp;&quot;Magii i&nbsp;złocie&quot;, Jęczmyka w&nbsp;&quot;Trzech końcach historii&#8230;&quot; czy Zimniaka w&nbsp;&quot;Jak nie zginie ludzkość&quot;&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Ondřej Neff &quot;Něco je jinak&quot;</p>
<p>Albatros, Praha 1981</p>
<p>Tłumaczenie fragmentu powyższej książki, oczywiście, moje:</p>
<blockquote><p>Komentator science fiction jest bowiem w&nbsp;sytuacji kartografa, który musi wytworzyć własną skalę odległości i&nbsp;odwzorowanie geograficzne. Literatura głównego nurtu posiada dokładny teoretyczny aparat. W&nbsp;literaturze fantastyczno-naukowej dotąd nam tej teorii brakuje. Ale i&nbsp;we świecie nie jest dużo lepiej. Nie istnieją obiektywnie ustanowione normy, nikt nie wypracował &quot;wiodącej teorii&quot;, która chociaż nadawałaby ton w&nbsp;świecie s-f. Teoretyków jest oczywiście dużo, ale marnują swój czas na wzajemnych wojenkach.</p>
<p>Może owszem stać się &ndash; i&nbsp;rzeczywiście się to często staje &ndash; że przeciętny albo mierny autor wpadnie na wyśmienity pomysł, niczym ślepa kura, której trafi się ziarno, wpadnie na genialne &quot;coś innego&quot;, ale nie będzie potrafił tego dobrze zrealizować. Z&nbsp;punktu widzenia głównego nurtu, jego dzieło jest kiepskie, ale z&nbsp;punktu widzenia teorii s-f, musimy oceniać je inaczej, sprawiedliwiej, w&nbsp;nawiązaniu do całego gatunku. [...] I&nbsp;dlatego zdradliwym jest oceniać s-f miarą literatury głównego nurtu. Takim podejściem bowiem omijamy ważne pierwiastki, które mogły, albo mogą w&nbsp;przyszłości pojawić się w&nbsp;dziełach innych autorów, udowodniąc wtedy swoją wartość.</p>
<p>S-f  jest bowiem do pewnego poziomu kolektywnym dziełem wszystkich autorów gatunku. Nowo odkryte motywy, dzięki którym &quot;obserwacje naukowe&quot; są wytwarzane, stają się społecznym majątkiem, podobnie jak to jest z&nbsp;wszędzie wykorzystywaną &quot;maszyną czasu&quot;, wegetatywnym rozmnażaniem ludzi &ndash; klonowaniem, telepatią, przestrzenią zerową czyli &quot;międzywymiarem&quot; i&nbsp;tym podobnymi. Liczba współzależności jest ciągle powiększana przez to, że autorami, a&nbsp;i&nbsp;czytelnikami s-f, są ludzie specyficznego typu, których łączy miłość do sztuki i&nbsp;potrzeba intelektualnej spekulacji.</p>
</blockquote>
<p>&nbsp;</p>
<img src="http://www.blog.mason.org.pl/?ak_action=api_record_view&id=463&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.mason.org.pl/2012.01.09/463/amason_ondrej-neff-o-fantastyce-naukowej/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rakiety Nohavicy</title>
		<link>http://www.blog.mason.org.pl/2010.11.22/429/amason_rakiety-nohavicy</link>
		<comments>http://www.blog.mason.org.pl/2010.11.22/429/amason_rakiety-nohavicy#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Nov 2010 16:29:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>A.Mason</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mason.org.pl/?p=429</guid>
		<description><![CDATA[Jaromir Nohavica Jest to jedna z&#160;najbardziej fantastycznych piosenek Nohavicy, i&#160;oczywiście moja ulubiona. Jakże byłem wściekły, kiedy na koncercie przy okazji cieszyńskiego Triconu, Nohavica o&#160;tym utworze &#8222;zapomniał&#8221; i&#160;nie zaśpiewał go&#8230; Oczywiście tłumaczenie jest moje ;-D &#160; &#160; Rakiety &#160; Chcesz li miłości do mnie, przyjść dopiero jutro, być może będzie już za późno. Jestem tylko zbiorem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="float: right; width: 205px; background: #E9E9E9; padding: 5px; border: solid #0F0F0F 1px; margin-left: 10px; margin-bottom: 5px; text-align: center; font-family: 'Arial CE', Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 8pt; color: #1F1F1F">
<img src="http://www.fotoblog.mason.org.pl/data/media/5/_IGP7399am.jpg" alt="Jaromir Nohavica" title="Jaromir Nohavica" width="200"><br />
<i>Jaromir Nohavica</i>
</div>
<p>Jest to jedna z&nbsp;najbardziej fantastycznych piosenek Nohavicy, i&nbsp;oczywiście moja ulubiona. Jakże byłem wściekły, kiedy na koncercie przy okazji cieszyńskiego Triconu, Nohavica o&nbsp;tym utworze &bdquo;zapomniał&rdquo; i&nbsp;nie zaśpiewał go&#8230;</p>
<p>Oczywiście tłumaczenie jest moje ;-D</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><b>Rakiety</b></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Chcesz li miłości do mnie,</p>
<p>przyjść dopiero jutro,</p>
<p>być może będzie już za późno.</p>
<p>Jestem tylko zbiorem kości,</p>
<p>i&nbsp;grupą białek,</p>
<p>a&nbsp;najeżone rakiety,</p>
<p>mierzą prosto,</p>
<p>w&nbsp;mój brzuch,</p>
<p>a&nbsp;także w&nbsp;moją głowę.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Lepiej więc przyjdź już dziś,</p>
<p>niech razem doczekamy jutra.</p>
<p>I&nbsp;podziel się sobą ze mną,</p>
<p>nim przyleci jakiś,</p>
<p>kosmita z&nbsp;gazety,</p>
<p>i&nbsp;zacznie zliczać ofiary i&nbsp;krople,</p>
<p>krwi niczym owoce jarzębiny.</p>
<p>I&nbsp;napisze o&nbsp;tym newsa.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>A&nbsp;potem na stronie tytułowej,</p>
<p>Kosmicznego Kuriera,</p>
<p>wyjdą reportaże,</p>
<p>o&nbsp;tym jak Ziemia umiera.</p>
<p>Generalskie sznury,</p>
<p>ambasadorów frak,</p>
<p>ekskluzywne zdjęcia,</p>
<p>rozbłyskanych rakiet,</p>
<p>z&nbsp;różnymi emblematami,</p>
<p>Tak, to będzie super news:</p>
<p>Ziemia zrównana ze ziemią,</p>
<p>jako bonus dołączona mapa.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Wrzucono mnie w&nbsp;życie,</p>
<p>bez pytania,</p>
<p>i&nbsp;bez pytania,</p>
<p>będę znów wyrzucony.</p>
<p>Tak więc proszę o&nbsp;jedyną,</p>
<p>małą przysługę,</p>
<p>nie twierdźcie mi prosto w&nbsp;oczy,</p>
<p>że robicie to zgodnie z&nbsp;moją wolą,</p>
<p>że to wszystko jest i&nbsp;mym życzeniem.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Świat jest żuczkiem gnojownikiem,</p>
<p>który swoją kulkę toczy,</p>
<p>jak w&nbsp;hipnozie.</p>
<p>I&nbsp;pięknie do kołeczka, w&nbsp;kółko,</p>
<p>i&nbsp;pięknie po okręgu,</p>
<p>aż się mu w&nbsp;głowie zakręci.</p>
<p>Po czym wykopie sobie w&nbsp;ziemi dołek,</p>
<p>niby, że w&nbsp;nim przeżyje to bombardowanie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>A&nbsp;potem na stronie tytułowej,</p>
<p>Kosmicznego Kuriera,</p>
<p>wyjdą reportaże,</p>
<p>o&nbsp;tym jak Ziemia umiera.</p>
<p>Generalskie sznury,</p>
<p>ambasadorów frak,</p>
<p>ekskluzywne zdjęcia,</p>
<p>rozbłyskanych rakiet,</p>
<p>z&nbsp;różnymi emblematami,</p>
<p>Tak, to będzie super news:</p>
<p>Ziemia zrównana ze ziemią,</p>
<p>jako bonus dołączona mapa.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Zamierzasz li miłości do mnie,</p>
<p>przyjść dopiero jutro,</p>
<p>może być już za późno.</p>
<p>Nikt nas nie słucha,</p>
<p>więc posłuchajmy siebie,</p>
<p>jak nasze serca biją,</p>
<p>jeszcze chwilę, jeszcze moment,</p>
<p>jeszcze sekundę,</p>
<p>ach, tutaj na Ziemi.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Więc lepiej przyjdź już dziś,</p>
<p>byśmy razem doczekali jutra,</p>
<p>i&nbsp;podziel się sobą ze mną.</p>
<p>Czuję, że nie będę się bał,</p>
<p>kiedy będę leżał obok ciebie.</p>
<p>Takich nas znajdą za milion lat,</p>
<p>goście z&nbsp;kosmosu,</p>
<p>i&nbsp;przykryją kamieniami.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>A&nbsp;potem na stronie tytułowej,</p>
<p>Kosmicznego Kuriera,</p>
<p>wyjdą reportaże,</p>
<p>o&nbsp;tym jak Ziemia umiera.</p>
<p>Generalskie sznury,</p>
<p>ambasadorów frak,</p>
<p>ekskluzywne zdjęcia,</p>
<p>rozbłyskanych rakiet,</p>
<p>z&nbsp;różnymi emblematami,</p>
<p>Tak, to będzie super news:</p>
<p>Ziemia zrównana ze ziemią,</p>
<p>jako bonus dołączona mapa.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Mogiły, mogiły kamieni,</p>
<p>wszystko w&nbsp;milczeniu przykryją,</p>
<p>i&nbsp;miliardy Romeów,</p>
<p>i&nbsp;miliardy Julii.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span id="more-429"></span></p>
<p>I oryginał:</p>
<blockquote>
<p><b>Rakety</b></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><i>Chce&scaron;-li za mnou l&aacute;sko</i></p>
<p><i>přij&iacute;t a&#382; z&iacute;tra</i></p>
<p><i>třeba bude u&#382; pozdě</i></p>
<p><i>jsem jen hrom&aacute;dka kost&iacute;</i></p>
<p><i>a&nbsp;shluk b&iacute;lkovin</i></p>
<p><i>a&nbsp;naje&#382;en&eacute; rakety</i></p>
<p><i>mi m&iacute;ř&iacute; rovnou</i></p>
<p><i>do slabin</i></p>
<p><i>a&nbsp;taky na mou hlavu</i></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><I>A&nbsp;tak přijď u&#382; rad&scaron;i dnes</i></p>
<p><i>a&#357; spolu dočk&aacute;me se jitra</i></p>
<p><i>a&nbsp;o&nbsp;sebe se se mnou rozděl</i></p>
<p><i>ne&#382; přilet&iacute; nějak&yacute;</i></p>
<p><i>mimozem&scaron;&#357;an od novin</i></p>
<p><i>a&nbsp;začne spoč&iacute;t&aacute;vat oběti a&nbsp;kapky</i></p>
<p><i>krve jako plody jeřabin</i></p>
<p><i>a&nbsp;pod&aacute; o&nbsp;tom zpr&aacute;vu</i></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><I>A&nbsp;pak na tituln&iacute; str&aacute;nce</i></p>
<p><i>Vesm&iacute;rn&eacute;ho kur&yacute;ra</i></p>
<p><i>vyjdou report&aacute;&#382;e</i></p>
<p><i>o&nbsp;tom jak Zem um&iacute;r&aacute;</i></p>
<p><i>gener&aacute;lsk&eacute; pr&yacute;mky</i></p>
<p><i>velvyslancův &#382;aket</i></p>
<p><i>exkluzivn&iacute; sn&iacute;mky</i></p>
<p><i>nabl&yacute;skan&yacute;ch raket</i></p>
<p><i>s&nbsp;čern&yacute;mi embl&eacute;my</i></p>
<p><i>jó to bude senza čl&aacute;nek</i></p>
<p><i>Země srovnan&aacute; se zem&iacute;</i></p>
<p><i>plus přilo&#382;en&yacute; pl&aacute;nek</i></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><i>Byl jsem vhozen do &#382;ivota</i></p>
<p><i>bez toho &#382;e by se mě ptali</i></p>
<p><i>a&nbsp;bez toho &#382;e by se mě</i></p>
<p><i>někdo zeptal budu zase vyhozen</i></p>
<p><i>a&nbsp;tak pros&iacute;m jenom o&nbsp;jedinou</i></p>
<p><i>malou &uacute;sluhu</i></p>
<p><i>netvrďte mi do oč&iacute;</i></p>
<p><i>&#382;e jedn&aacute;te z&nbsp;m&eacute; vůle</i></p>
<p><i>&#382;e tohleto v&scaron;echno je i&nbsp;moje př&aacute;n&iacute;</i></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><i>Svět je brouk hovniv&aacute;l</i></p>
<p><i>kter&yacute; svou kuličku v&aacute;l&iacute;</i></p>
<p><i>jako v&nbsp;hypnóze</i></p>
<p><i>a&nbsp;pěkně dokolečka dokola</i></p>
<p><i>a&nbsp;pěkně po kruhu</i></p>
<p><i>a&#382; se mu hlava zatoč&iacute;</i></p>
<p><i>pak vydlabe si v&nbsp;zemi důlek</i></p>
<p><i>&#382;e tam pře&#382;ije to bombardov&aacute;n&iacute;</i></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><i>Ale na tituln&iacute; str&aacute;nce</i></p>
<p><i>Vesm&iacute;rn&eacute;ho kur&yacute;ra</i></p>
<p><i>vyjdou report&aacute;&#382;e</i></p>
<p><i>o&nbsp;tom jak Zem um&iacute;r&aacute;</i></p>
<p><i>gener&aacute;lsk&eacute; pr&yacute;mky</i></p>
<p><i>velvyslancův &#382;aket</i></p>
<p><i>exkluz&iacute;vn&iacute; sn&iacute;mky</i></p>
<p><i>nabl&yacute;skan&yacute;ch raket</i></p>
<p><i>s&nbsp;různ&yacute;mi embl&eacute;my</i></p>
<p><i>jó to bude pr&iacute;ma čl&aacute;nek</i></p>
<p><i>Země srovn&aacute; se zem&iacute;</i></p>
<p><i>plus přilo&#382;en&yacute; pl&aacute;nek</i></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><i>Hodl&aacute;&scaron;-li l&aacute;sko za mnou</i></p>
<p><i>přij&iacute;t a&#382; z&iacute;tra</i></p>
<p><i>třeba bude u&#382; pozdě</i></p>
<p><i>nikdo n&aacute;s neposlouch&aacute;</i></p>
<p><i>a&nbsp;tak poslouchejme sebe</i></p>
<p><i>jak se na&scaron;e srdce hl&aacute;s&iacute;</i></p>
<p><i>je&scaron;tě chv&iacute;li je&scaron;tě moment</i></p>
<p><i>je&scaron;tě vteřinu</i></p>
<p><i>ach tady na Zemi</i></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><I>A&nbsp;tak přijď u&#382; rad&scaron;i dnes</i></p>
<p><i>a&#357; spolu dočk&aacute;me se jitra</i></p>
<p><i>a&nbsp;o&nbsp;sebe se se mnou rozděl</i></p>
<p><i>c&iacute;t&iacute;m &#382;e nebudu m&iacute;t strach</i></p>
<p><i>kdy&#382; budu le&#382;et vedle tebe</i></p>
<p><i>a&nbsp;tak n&aacute;s najdou za milion roků</i></p>
<p><i>asi n&aacute;v&scaron;těvn&iacute;ci z&nbsp;vesm&iacute;ru</i></p>
<p><i>a&nbsp;přikryj&iacute; n&aacute;s kamen&iacute;m</i></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><i>A&nbsp;na tituln&iacute; str&aacute;nce</i></p>
<p><i>Vesm&iacute;rn&eacute;ho kur&yacute;ra</i></p>
<p><i>vyjdou report&aacute;&#382;e</i></p>
<p><i>o&nbsp;tom jak Zem um&iacute;r&aacute;</i></p>
<p><i>gener&aacute;lsk&eacute; pr&yacute;mky</i></p>
<p><i>velvyslancův &#382;aket</i></p>
<p><i>exkluz&iacute;vn&iacute; sn&iacute;mky</i></p>
<p><i>nabl&yacute;skan&yacute;ch raket</i></p>
<p><i>s&nbsp;různ&yacute;mi embl&eacute;my</i></p>
<p><i>jó to bude pr&iacute;ma čl&aacute;nek</i></p>
<p><i>Země srovnan&aacute; se zem&iacute;</i></p>
<p><i>plus přilo&#382;en&yacute; pl&aacute;nek</i></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><i>Mohyly mohyly kamenů</i></p>
<p><i>v&scaron;echno mlčky přikryj&iacute;</i></p>
<p><i>i&nbsp;miliardu Romeů</i></p>
<p><i>i&nbsp;miliardu Juli&iacute;</i></p>
<p>&nbsp;</p>
</blockquote>
<img src="http://www.blog.mason.org.pl/?ak_action=api_record_view&id=429&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.mason.org.pl/2010.11.22/429/amason_rakiety-nohavicy/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8222;Nowa Fantastyka&#8221; i&#160;plagiat?</title>
		<link>http://www.blog.mason.org.pl/2010.07.01/397/amason_nowa-fantastyka-i-plagiat</link>
		<comments>http://www.blog.mason.org.pl/2010.07.01/397/amason_nowa-fantastyka-i-plagiat#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Jul 2010 16:50:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>A.Mason</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>
		<category><![CDATA[Fotografia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mason.org.pl/?p=397</guid>
		<description><![CDATA[Są sprawy smutne i&#160;wesołe. Generalnie lubię marudzić, ale jak jest wesoło, też mi to nie przeszkadza. Swego czasu obraziłem się na &#8222;Nową Fantastykę&#8221;, obraziłem się tak bardzo, że zapowiedziałem, że już tego czasopisma nie będę kupował. Smutna sprawa, bo na tym piśmie się wychowałem i&#160;ogromnie je ceniłem. Moje uwielbienie po pewnym czasie zmieniło się w&#160;sentyment. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Są sprawy smutne i&nbsp;wesołe. Generalnie lubię marudzić, ale jak jest wesoło, też mi to nie przeszkadza. Swego czasu obraziłem się na <i>&bdquo;Nową Fantastykę&rdquo;</i>, obraziłem się tak bardzo, że zapowiedziałem, że już tego czasopisma nie będę kupował. Smutna sprawa, bo na tym piśmie się wychowałem i&nbsp;ogromnie je ceniłem. Moje uwielbienie po pewnym czasie zmieniło się w&nbsp;sentyment. Sentyment ów odczuwałem przez kilka lat, by po kolejnej aferze z&nbsp;udziałem Konrada Lewandowskiego i&nbsp;redakcji NF (nota bene, z&nbsp;forum NF uciekła wtedy spora ilość cennych ludzi), sentyment przekształcił się w&nbsp;żal.</p>
<p>Teraz czas na wesołą nowinę &ndash; w&nbsp;ostatnim numerze do czasopisma dołączono książkę Paula Andersona <i>&bdquo;Stanie się czas&rdquo;</i>. Mimo złożonych obietnic nie byłem w&nbsp;stanie powstrzymać się przed kupieniem gazety.</p>
<p>Życie potrafi jednak płatać figle i&nbsp;bywa okropnie złośliwe, takie też było w&nbsp;momencie, kiedy przyszedłszy do domu zabrałem się do przeglądania czasopisma. Najbardziej zaciekawił mnie artykuł o&nbsp;czeskiej fantastyce. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłem tam zdjęcie Miroslava &#381ambocha&#8230; Nie muszę chyba dodawać, że fotografia była mojego autorstwa, a&nbsp;opublikowana została bez mojej zgody&#8230;</p>
<p>Nie wkurzyłoby mnie to, gdyby nie fakt, że ktoś, kto wykorzystał moją fotografię w&nbsp;artykule, najprawdopodobniej zrobił to świadomie i&nbsp;trudno nazwać to inaczej niż kradzieżą. Zdjęcie jest ogólnodostępne w&nbsp;internecie i&nbsp;bardzo łatwe do wyszukania poprzez Google. Co ważniejsze, na niemal wszystkich swoich zdjęciach nadrukowuję podpis autorski. W&nbsp;artykule w&nbsp;NF został on wycięty (rozumiem, względy edytorskie), co gorsza zdjęcie zostało wyretuszowane i&nbsp;nigdzie nie znalazłem informacji, kto jest jego autorem. Przykre, ale prawdziwe&#8230;</p>
<p>Ot złośliwość losu i&nbsp;znak, że ze skrewioną przez przewodasowstwo <i>&bdquo;Nową Fantastyką&rdquo;</i> powinienem skończyć raz na zawsze.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<div style="float: left; width: 270px; background: #E9E9E9; padding: 5px; border: solid #0F0F0F 1px; margin-right: 10px; margin-bottom: 5px; text-align: center; font-family: 'Arial CE', Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 8pt; color: #1F1F1F">
<a href="http://www.blog.mason.org.pl/wp-content/uploads/2010/07/zambochnf.jpg"><img src="http://www.blog.mason.org.pl/wp-content/uploads/2010/07/zambochnf.jpg" alt="" title="Plagiat Nowej Fantastyki" width="262" height="400" class="alignnone size-full wp-image-399" /></a><br />
<i>Fragment artykułu z&nbsp;moim zdjęciem</i>
</div>
<p><br style="clear:both"></p>
<div style="float: left; width: 270px; background: #E9E9E9; padding: 5px; border: solid #0F0F0F 1px; margin-right: 10px; margin-bottom: 5px; text-align: center; font-family: 'Arial CE', Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 8pt; color: #1F1F1F">
<a href="http://www.fotoblog.mason.org.pl"><img src="http://www.fotoblog.mason.org.pl/data/media/5/_IMGP4982.JPG" border="0" width="265" alt="_IMGP4982.JPG"></a><br />
<i>Oryginał zdjęcia</i>
</div>
<p><br style="clear:both"></p>
<img src="http://www.blog.mason.org.pl/?ak_action=api_record_view&id=397&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.mason.org.pl/2010.07.01/397/amason_nowa-fantastyka-i-plagiat/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Spotkanie z Andrzejem Ziemiańskim</title>
		<link>http://www.blog.mason.org.pl/2010.06.29/391/amason_spotkanie-z-andrzejem-ziemianskim</link>
		<comments>http://www.blog.mason.org.pl/2010.06.29/391/amason_spotkanie-z-andrzejem-ziemianskim#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 29 Jun 2010 16:43:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>A.Mason</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mason.org.pl/?p=391</guid>
		<description><![CDATA[Przypuszczam, że było to spotkanie przy okazji otwarcia wrocławskiej Księgarni z Fantastyką. Plik ma 13&#160;MB, a&#160;całość trwa ponad 30&#160;minut (ściągnij plik).]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przypuszczam, że było to spotkanie przy okazji otwarcia wrocławskiej Księgarni z Fantastyką.</p>
<p>Plik ma 13&nbsp;MB, a&nbsp;całość trwa ponad 30&nbsp;minut (<a href="http://mason.org.pl/galeria1/mp3/ziemianski.mp3">ściągnij plik</a>).</p>
<img src="http://www.blog.mason.org.pl/?ak_action=api_record_view&id=391&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.mason.org.pl/2010.06.29/391/amason_spotkanie-z-andrzejem-ziemianskim/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
<enclosure url="http://mason.org.pl/galeria1/mp3/ziemianski.mp3" length="13404840" type="audio/mpeg" />
		</item>
		<item>
		<title>Kir Bułyczow o fantastyce naukowej</title>
		<link>http://www.blog.mason.org.pl/2010.02.15/312/amason_kir-bulyczow-o-fantastyce-naukowej</link>
		<comments>http://www.blog.mason.org.pl/2010.02.15/312/amason_kir-bulyczow-o-fantastyce-naukowej#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Feb 2010 18:43:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>A.Mason</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mason.org.pl/?p=312</guid>
		<description><![CDATA[Dawnymy czasy, kiedy dla mnie istniało coś takiego jak korespondencja poprzez e-mail, miałem taką swoją zabawę &#8211; do każdego listu dołączałem jako sygnaturkę losowy cytat z&#160;książki. W&#160;większości przypadków było to zdanie wyrwane i&#160;odseparowane z&#160;kontekstu, co nadawało mu nowego znaczenia. Jeśli ktoś by odebrał ode mnie jakiegoś maila, z&#160;dużym prawdopodobieństwem natrafiłby w&#160;nim na tego typu sygnaturkę. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dawnymy czasy, kiedy dla mnie istniało coś takiego jak korespondencja poprzez e-mail, miałem taką swoją zabawę &ndash; do każdego listu dołączałem jako sygnaturkę losowy cytat z&nbsp;książki. W&nbsp;większości przypadków było to zdanie wyrwane i&nbsp;odseparowane z&nbsp;kontekstu, co nadawało mu nowego znaczenia. Jeśli ktoś by odebrał ode mnie jakiegoś maila, z&nbsp;dużym prawdopodobieństwem natrafiłby w&nbsp;nim na tego typu sygnaturkę. Nawet dziś.</p>
<p>Na moim blogu niewiele się dzieje, a&nbsp;weny twórczej mam za grosz, pomyślałem więc powrócić do dawnej zabawy i&nbsp;od czasu do czasu serwować Wam jakiś taki cycat. Ale plany swoje, a&nbsp;życie swoje i&nbsp;wygląda na to, że zacznę od fragmentu zupełnie poważnego, acz ciekawego. Dlaczego? Ponieważ czasem trudno jest dotrzeć do pewnych książek, lub są one mało popularne, albo po prostu niektóre wypowiedzi umykają naszej pamięci.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Dziś będzie to wypowiedź Kira Bułyczowa na temat fantastyki naukowej, z&nbsp;antologii &bdquo;Utwory wybrane 1. Wielki Guslar i&nbsp;okolice&rdquo; z&nbsp;1987r.:</p>
<blockquote><p>Fantastykę uważam za najbardziej nowoczesny rodzaj literatury, zdolny do szybkiego reagowania na wszystkie niepokojące nas dzisiaj sprawy. Przy zastosowaniu tak potężnego środka, jakim jest hiperbola, fantastyka staje się dla mnie sposobem ostrego i&nbsp;paradoksalnego przedstawienia zwykłego człowieka i&nbsp;stojących przed nim, i&nbsp;nami wszystkimi, problemów. W&nbsp;moim przekonaniu jest ona najbardziej interesująca wtedy, gdy czytelnik może postawić się na miejscu bohatera i&nbsp;wspólnie z&nbsp;nim wszystko przeżyć.</p>
<p>Czasami żąda się od fantastów prognoz futurologicznych czy wręcz umiejętności dokonywania odkryć naukowych. Kategorycznie się z&nbsp;tym nie zgadzam. Nauka w&nbsp;dzisiejszych czasach jest na tyle skomplikowana i&nbsp;wyspecjalizowana, że niekiedy uczeni nie mogą w&nbsp;pełni zrozumieć nad czym pracuje się w&nbsp;sąsiednim laboratorium. Pisarz nie ma prawa pretendować do poznania niuansów nauki i&nbsp;rozumienia procesu jej ewolucji. Jego zadaniem jest pisanie o&nbsp;współczesnych mu ludziach, o&nbsp;ich charakterach. Nie pisze on o&nbsp;przyszłości, lecz o&nbsp;człowieku stojącym w&nbsp;obliczu przyszłości zagadkowej, trudnej i&nbsp;niepokojącej.</p>
</blockquote>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<img src="http://www.blog.mason.org.pl/?ak_action=api_record_view&id=312&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.mason.org.pl/2010.02.15/312/amason_kir-bulyczow-o-fantastyce-naukowej/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>18-te urodziny polskiego internetu</title>
		<link>http://www.blog.mason.org.pl/2009.12.20/283/amason_18-te-urodziny-polskiego-internetu</link>
		<comments>http://www.blog.mason.org.pl/2009.12.20/283/amason_18-te-urodziny-polskiego-internetu#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Dec 2009 16:24:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>A.Mason</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mason.org.pl/?p=283</guid>
		<description><![CDATA[Z okazji obchodzonych dziś 18&#160;urodzin internetu, ciekawostka, na którą natrafiłem przypadkiem &#8211; kilka fragmentów z&#160;felietonu Rafała Ziemkiewicza (Nowa Fantastyka 5/98): &#160; [...] Tymczasem, powiedzmy sobie szczerze &#8211; w&#160;takiej plątaninie, jaką jest Internet, nic się z&#160;nią zrobić nie da. Będzie z&#160;roku na rok, w&#160;miarę jak wzrasta liczba jej użytkowników, coraz gorzej &#8211; aż w&#160;końcu Internet zatka [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z okazji obchodzonych dziś 18&nbsp;urodzin internetu, ciekawostka, na którą natrafiłem przypadkiem &ndash; kilka fragmentów z&nbsp;felietonu Rafała Ziemkiewicza (Nowa Fantastyka 5/98):</p>
<p>&nbsp;</p>
<blockquote><p>[...] Tymczasem, powiedzmy sobie szczerze &ndash; w&nbsp;takiej plątaninie, jaką jest Internet, nic się z&nbsp;nią zrobić nie da. Będzie z&nbsp;roku na rok, w&nbsp;miarę jak wzrasta liczba jej użytkowników, coraz gorzej &ndash; aż w&nbsp;końcu Internet zatka się na dobre i&nbsp;jako niepraktyczny (i&nbsp;nieekonomiczny &ndash; ale o&nbsp;tym dalej) ulegnie stopniowemu rozmontowaniu.</p>
<p>Otóż śpieszę z&nbsp;dobrą nowiną (dla kogo dobrą, dla tego dobrą &ndash; jak to się zaraz okaże). Już w&nbsp;początku przyszłego stulecia ruszą jeden po drugim (a niewykluczone, że trzy) nowe sieci. Każda oparta na osobnym systemie satelitów stacjonarnych.</p>
<p>[...]</p>
<p>To jest, jak to mówią jankesi, the good news. Teraz kolej na wiadomość złą; koniec z&nbsp;darmochą. Firmy telekomunikacyjne nie po to pakują kasę w&nbsp;wieszanie po niebie satelitów, żeby ją sobie odpisać od podatku jako działalność charytatywną &ndash; tylko po to, żeby im przyniosła kasę jeszcze większą.</p>
<p>[...]</p>
<p>Głupia sprawa, ale autorzy cyberpunku zdaje się ani przez chwilę o&nbsp;tym drobiazgu nie pomyśleli. Niech mnie Piotr Cholewa, który czytał tego więcej, poprawi, jeśli się mylę &ndash; ale chyba w&nbsp;żadnym z&nbsp;cyberpunkowych dzieł kwestia płatności za siecioróbstwo nie była w&nbsp;ogóle wzięta pod uwagę. Stara, klasyczna SF snuła z&nbsp;zamiłowaniem wizje ogólnej omnipotencji, za którą nikt płacić nie musiał. Ta nowa, bardzo się ze &quot;starej, zmurszałej przyszłości&quot; nabijająca, okazała się równie głupia.</p>
<p>[...]</p>
<p>Trzeba być ostatnim frajerem, by wierzyć, że obecny, pierwotny okres tworzenia cyberprzestrzeni będzie trwał wiecznie. Nie, kochani &ndash; to się już kończy. Kto chce sobie jeszcze postukać w&nbsp;klawisze za darmo, musi się pośpieszyć!</p>
</blockquote>
<p>&nbsp;</p>
<img src="http://www.blog.mason.org.pl/?ak_action=api_record_view&id=283&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.mason.org.pl/2009.12.20/283/amason_18-te-urodziny-polskiego-internetu/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nasi fantaści za granicą</title>
		<link>http://www.blog.mason.org.pl/2009.12.13/259/amason_nasi-fantasci-za-granica</link>
		<comments>http://www.blog.mason.org.pl/2009.12.13/259/amason_nasi-fantasci-za-granica#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Dec 2009 03:45:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>A.Mason</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mason.org.pl/?p=259</guid>
		<description><![CDATA[Dziś pomyślałem, że podrzucę Wam dwa krótkie cytaty z&#160;wywiadu z&#160;Łukaszem Orbitowskim dla słowackiego Istrozinu. Polski horror i&#160;spojrzenie na niego niespecjalnie mnie pociągają, więc z&#160;wywiadu wyciąłem dwa najbardziej interesujące mnie fragmenty dotyczące fantastyki. Myślę, że warto zerknąć jaki jej obraz przekazują nasi autorzy za granicą. Tłumaczenie odbyło się na trasie słowacki-polski-słowacki-polski, więc od oryginału może nieco [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img style="float: left; clear: left; margin-top: 5px; margin-bottom: 0; margin-left: 0; margin-right: 9px" src="http://www.blog.mason.org.pl/wp-content/uploads/2009/12/istrozin-105x150.jpg" alt="okladka"></p>
<p>Dziś pomyślałem, że podrzucę Wam dwa krótkie cytaty z&nbsp;wywiadu z&nbsp;Łukaszem Orbitowskim dla słowackiego Istrozinu. Polski horror i&nbsp;spojrzenie na niego niespecjalnie mnie pociągają, więc z&nbsp;wywiadu wyciąłem dwa najbardziej interesujące mnie fragmenty dotyczące fantastyki. Myślę, że warto zerknąć jaki jej obraz przekazują nasi autorzy za granicą.</p>
<p style="font-size: 8pt"><i>Tłumaczenie odbyło się na trasie słowacki-polski-słowacki-polski, więc od oryginału może nieco odbiegać ;-)</i></p>
<p>&nbsp;</p>
<blockquote><p>MK: Jak widzi Pan współczesny polski rynek fantastyki?</p>
<p>ŁO: [...] Jeśli rozdzielimy fantastykę na naukową i&nbsp;rozrywkową, to ta pierwsza ma się u&nbsp;nas bardzo dobrze. Wielu autorów pisze bardzo dobre, mocne i&nbsp;mądre ksiązki. Jacek Dukaj jest według mnie o&nbsp;krok od międzynarodowego sukcesu, ale wspomnieć trzeba także Wita Szostaka, Szczepana Twardocha, Jacka Sobotę. Gorzej jest z&nbsp;fantastyką rozrywkową, tu nasi autorzy często idą na łatwiznę, powtarzają się i&nbsp;tworzą według zasady &bdquo;szybciej, mocniej, do przodu!&rdquo;. Na uwagę zasługują przede wszystkim Grzędowicz, Kossakowska, ponieważ tych już Pan z&nbsp;pewnością zna, dołożę jeszcze Piotra Rogożę, wyśmienitego młodego autora.</p>
<p>MK: Bardzo popularna jest u&nbsp;was fantastyka związana z&nbsp;wojną lub militarystyką (u nas znani są z&nbsp;tego prądu Ziemiański, Grzędowicz i&nbsp;Magda Kozak, nawet Sapkowski niedawno napisał książkę o&nbsp;wojnie). Co jest głównym powodem, że się u&nbsp;Was pisze tyle tego rodzaju fantastyki?</p>
<p>ŁO: A&nbsp;kiedy Grzędowicz napisał jakiś militarystyczny tekst? Znów coś przeoczyłem. Ciężko mi na to pytanie odpowiedzieć, niech się zastanowię: może dlatego, że w&nbsp;Polsce mamy tak trochę kult armii, wspominamy czyny naszych żołnierzy, w&nbsp;literaturze robi to Jacek Komuda, a&nbsp;Ziemiański wskazuje, że możemy sobie całkiem dobrze poradzić nawet w&nbsp;jakiejś wojence w&nbsp;przyszłości. Zaskoczył mnie Pan trochę. Naprawdę myśli Pan, że to typowy polski przejaw? Według mnie wynika to z&nbsp;gier konsolowych, tam się wiele strzela, ludzie przyzwyczaili się, a&nbsp;teraz szukają strzelanin nawet w&nbsp;książkach.</p>
</blockquote>
<p>&nbsp;</p>
<p>Pierwszą odpowiedź cytuję w&nbsp;celach informacyjnych, gdyż miałem już okazję brać udział i&nbsp;być świadkiem niejednej dyskusji na temat kondycji fantastyki polskiej, więc nie czuję się na siłach do wznawiania tamatu i&nbsp;tutaj.</p>
<p>Zastanawia mnie jednak druga odpowiedź. Czy rzeczywiście na popularność fantastyki militarnej mają u&nbsp;nas wpływ gry? Dotąd na pierwszym miejscu stawiałbym naszą historię (naukę i&nbsp;spojrzenie), a&nbsp;przede wszystkim &ndash; film. Szczególnie, że najbardziej znana i&nbsp;ceniona u&nbsp;nas literatura militarystyczna pisana jest przez autorów, których o&nbsp;granie* bym nie posądzał.</p>
<p>Nie wydaje mi się też, żeby tworzyło się u&nbsp;nas takiej literatury znacznie więcej niż kiedy indziej, ale to może być kwestią interpretacji. To prawda, w&nbsp;ostatniej dekadzie wypłynęło na nurcie militarystycznym kilku autorów, ale trudno to nazwać jakimś prądem, bo nie poszli za tym inni. Nieco częściej wykorzystuje się we współczesnej fantastyce polskiej motywy sensacyjne, (para)militarne, ale czy fakt ten uprawnia do twierdzeń o&nbsp;wzroście czy popularności fantastyki militarystycznej i&nbsp;wojennej? Tego nie jestem pewien.</p>
<p>Gry dotąd traktowałem raczej jako konkurencję lub substytut książek, a&nbsp;nie jako produkt mogący wywołać jakikolwiek zauważalny pęd ku literaturze. I&nbsp;jeśli sobie przypomnę to, w&nbsp;co dotąd miałem okazję grać, to nie sądzę, żeby w&nbsp;jakakolwiek sposób wpłynęło to na mnie pobudzając czytania. Jeśli już, to do kupna kolejnej gry.</p>
<p>A&nbsp;jak to wygląda w&nbsp;Waszym przypadku?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>PS: Zapomniałem oczywiście o&nbsp;efekcie &bdquo;Wiedźmina&rdquo; i&nbsp;wzroście sprzedaży książek Andrzeja Sapkowskiego spowodowanych sukcesem gry &ndash; jeden, jedyny chyba wyjątek, stanowiący niepewne, tudzież &ndash; chybotliwe, potwierdzenie tezy Łukasza Orbitowskiego ;-)</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>_______</p>
<p style="font-size: 8pt">*&nbsp;pisząc &bdquo;granie&rdquo; mam na myśli współczesne (młodzieżowe) normy czasu spędzanego przy grach ;-)</p>
<p>&nbsp;</p>
<img src="http://www.blog.mason.org.pl/?ak_action=api_record_view&id=259&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.mason.org.pl/2009.12.13/259/amason_nasi-fantasci-za-granica/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dobrze, źle, wcale?</title>
		<link>http://www.blog.mason.org.pl/2009.04.13/198/amason_dobrze-zle-wcale</link>
		<comments>http://www.blog.mason.org.pl/2009.04.13/198/amason_dobrze-zle-wcale#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 13 Apr 2009 21:02:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>A.Mason</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>
		<category><![CDATA[Zwykłe wpisy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mason.org.pl/?p=198</guid>
		<description><![CDATA[W&#160;zasadzie, to dobrze, jeśli nic się nie dzieje. Bo jeśli dzieje się źle, to jest niedobrze, a&#160;jeśli się dzieje dobrze, to ludzie chcą mieć lepiej, a&#160;to też niedobrze. W&#160;takim razie najlepiej, kiedy nic się nie dzieje. I&#160;na tym kończę. &#160; Więc kiedy ktoś mnie pyta &#34;Cóż tam, panie, w&#160;fantastyce?&#34;, zwykle odpowiadam &#34;Spieprzaj&#34;. Tylko nie dodaję [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W&nbsp;zasadzie, to dobrze, jeśli nic się nie dzieje. Bo jeśli dzieje się źle, to jest niedobrze, a&nbsp;jeśli się dzieje dobrze, to ludzie chcą mieć lepiej, a&nbsp;to też niedobrze. W&nbsp;takim razie najlepiej, kiedy nic się nie dzieje. I&nbsp;na tym kończę.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Więc kiedy ktoś mnie pyta <i>&quot;Cóż tam, panie, w&nbsp;fantastyce?&quot;</i>, zwykle odpowiadam <i>&quot;Spieprzaj&quot;.</i></p>
<p>Tylko nie dodaję <i>&quot;dziadu!&quot;</i>&#8230;</p>
<p>&#8230;bo nie chcę wyjść na buraka*.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>_____________</p>
<p style="font-size: 8pt">*&nbsp;swoją drogą zamiast &quot;buraka&quot; miało być inne słowo, ale gdybym napisał co myślę prokuratura pewnie by się mogła przyczepić o&nbsp;obrazę prezydenta.</p>
<p>&nbsp;</p>
<img src="http://www.blog.mason.org.pl/?ak_action=api_record_view&id=198&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.mason.org.pl/2009.04.13/198/amason_dobrze-zle-wcale/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>S czy F?</title>
		<link>http://www.blog.mason.org.pl/2008.09.28/128/amason_s-czy-f</link>
		<comments>http://www.blog.mason.org.pl/2008.09.28/128/amason_s-czy-f#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Sep 2008 18:18:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>A.Mason</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mason.org.pl/?p=128</guid>
		<description><![CDATA[W ósmym numerze z&#160;2008 roku &#34;Nowej Fantastyki&#34; największe kontrowersje i&#160;odzew wzbudził felieton Jarka Grzędowicza, a&#160;gdzieś obok niego przemknął zupełnie niezauważony tekst Marcina Przybyłka pt. &#34;Poczucie winy&#34;. Co ciekawe, oba felietony wpisują się w&#160;dyskusję na temat tego, jaka powinna być literatura, tyle że Przybyłek głosi pozornie mniej kontrowersyjne poglądy. Zacznę od końca Przybyłka (hej, tylko bez [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img style="float: left; clear: left; margin-top: 5px; margin-bottom: 0; margin-left: 0; margin-right: 9px" src="http://www.blog.mason.org.pl/wp-content/uploads/2008/09/nf08.jpg" alt="okladka"></p>
<p>W ósmym numerze z&nbsp;2008 roku <i>&quot;Nowej Fantastyki&quot;</i> największe kontrowersje i&nbsp;odzew wzbudził felieton Jarka Grzędowicza, a&nbsp;gdzieś obok niego przemknął zupełnie niezauważony tekst Marcina Przybyłka pt. <i>&quot;Poczucie winy&quot;</i>. Co ciekawe, oba felietony wpisują się w&nbsp;dyskusję na temat tego, jaka powinna być literatura, tyle że Przybyłek głosi pozornie mniej kontrowersyjne poglądy.</p>
<p>Zacznę od końca Przybyłka (hej, tylko bez skojarzeń mi tu!), a&nbsp;mianowicie słów <i>&quot;Więc po raz ostatni: dość poczucia winy. Nauka może być, ale nie musi&quot;</i>. Jest to teza, z&nbsp;którą zgadzam się bez kontekstu, a&nbsp;w&nbsp;kontekście felietonu &ndash; sprzeciwiam się jej do imentu. Dlaczego? Ponieważ Przybyłek pisze przede wszystkim o&nbsp;fantastyce naukowej (science-fiction), która moim zdaniem bez nauki nie ma prawa się obyć (nazwa w&nbsp;końcu do czegoś przecież zobowiązuje).</p>
<p>Jednak kiedy zacząłem zastanawiać się ile science jest w&nbsp;fiction, paradoksalnie doszedłem do dwóch skrajnych wniosków. Pomyślałem sobie, że każdy element naszego życia opisany jest jakąś nauką, od wpadającej do głowy jako pierwszej, kiedy mówimy o&nbsp;science-fiction &ndash; fizyki, przez matematykę, biologię, chemię, kulturę fizyczną&#8230; (a przepraszam, przypomniał mi sie plan zajęć z&nbsp;podstawówki). Można też przecież w&nbsp;powieściach i&nbsp;opowiadaniach znaleźć takie nauki jak psychologia, socjologia, a&nbsp;nawet sztuka i&nbsp;inne dziedziny humanistyczne.</p>
<p>Z&nbsp;drugiej strony, zacząłem się zastanawiać, ile rzeczywiście jest nauki w&nbsp;tych samych książkach, o&nbsp;których pomyślałem wyżej. Czy można nazwać powieścią science-fiction książkę, która jest zgodna ze stanem wiedzy jaką obecnie posiadamy, ale nie odwołuje się do niego bezpośrednio. Czym różni się statek kosmiczny wędrujący od gwiazdy do gwiazdy, w&nbsp;który przywali meteoryt, od samochodu osobowego, tudzież ciężarowego, który złapie gumę? W&nbsp;końcu i&nbsp;tu, i&nbsp;tu musi się znaleźć ktoś, kto wyjdzie na zewnątrz pojazdu i&nbsp;go naprawi. Gdzie tu w&nbsp;sf miejsce na naukę różniącą się od powieści realistycznej, skoro całość odbywać się będzie w&nbsp;pewnej opisanej (naukowo) rzeczywistości? A&nbsp;co z&nbsp;fantasy? Czyżby różnica była tylko w&nbsp;scenografii czy nauce? S-f =&nbsp;(astro)fizyka, fantasy =&nbsp;historia?</p>
<p>Oczywiście powyższy mój wywód zmierza w&nbsp;kierunku zdefiniowania tego, co dotąd nie zostało jeszcze zdefiniowane, a&nbsp;czego prób zdefiniowania ja się nie podejmę, pozostając jedynie przy kilku pytaniach.</p>
<p>Przybyłek w&nbsp;swoim felietonie postuluje jeszcze: <i>&laquo;Czytelnicy gnieceni poczuciem winy, że czytacie coś &quot;nienaukowego&quot;: zrzućcie je!&raquo;. </i>Z<i>&nbsp;</i>takim postulatem nie zgodzić się nie mogę, bo uważam, że każdy powinien czytać to, co lubi i&nbsp;chce, bez żadnego niż wewnętrzny przymus.</p>
<p>Skąd więc biorą się chęci zdeprecjonowania czytelników literatury nienaukowej i&nbsp;wzbudzenia w&nbsp;nich poczucia winy, że są gorsi? Wydaje mi się, że oprócz chęci dowartościowania się przez krytykantów, jest to związane po prostu ze złym rozumieniem tego, do czego powinna służyć literatura &ndash; rozrywce i&nbsp;nauce. Oczywiście, jeśli mam szeregować, to jako najbardziej wartościową najpierw wybrałbym literaturę łączącą naukę i&nbsp;rozrywkę, następnie służącą tylko li nauce i&nbsp;służącą rozrywce, na samym końcu &ndash; literaturę nie służącą niczemu i&nbsp;taką, która źle realizuje wcześniej przeze mnie wymienione cele.</p>
<p>Czy na podstawie książek jakie czytają można wartościować czytelników?</p>
<p>Tak&#8230;</p>
<p>No co? Zdziwieni takim stwierdzeniem? Jeżeli ktoś jako <u>jedyną</u> przyswajalną (podkreślam, żeby nie było&#8230;), przyjmuje literaturę tylko rozrywkową, odrzucając zupełnie tą zwaną potocznie &quot;trudniejszą&quot;, to znaczy, że coś z&nbsp;nim jest nie tak. Albo próbuje zupełnie uciec od życia, albo nie starcza mu inteligencji, ewentualnie jedno i&nbsp;drugie. Najczęściej oznacza to cofanie się w&nbsp;rozwoju, a&nbsp;tego to już powinno się wstydzić&#8230;</p>
<p>Dlatego parafrazując Przybyłka:</p>
<p><i>Czytelnicy gnieceni poczuciem winy, że czytacie coś &quot;bezwartościowego&quot;: zrzućcie je!, zacznijcie czytać także rzeczy bardziej wartościowe&#8230; niekoniecznie fantastykę&#8230;</i></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<img src="http://www.blog.mason.org.pl/?ak_action=api_record_view&id=128&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.mason.org.pl/2008.09.28/128/amason_s-czy-f/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sapkowski nie zna historii literatury?</title>
		<link>http://www.blog.mason.org.pl/2008.09.11/125/amason_sapkowski-nie-zna-historii-literatury</link>
		<comments>http://www.blog.mason.org.pl/2008.09.11/125/amason_sapkowski-nie-zna-historii-literatury#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Sep 2008 03:54:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>A.Mason</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.mason.org.pl/?p=125</guid>
		<description><![CDATA[Trafiłem dziś na wywiad przeprowadzony przez czasopismo &#34;Play&#34; z&#160;Andrzejem Sapkowskim i&#160;oczom mym ukazał się las&#8230; Las literek. Część z&#160;nich wyglądała tak: Książka i&#160;gra to zupełnie różne media. Przy całym szacunku dla postępu, zwłaszcza w&#160;branży komputerowej, książka się nie zmieni i&#160;zmienić nie może, zawsze będzie taka sama, jak była za Gutenberga. Fabuła książki musi być zwarta [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Trafiłem dziś na wywiad przeprowadzony przez czasopismo &quot;Play&quot; z&nbsp;Andrzejem Sapkowskim i&nbsp;oczom mym ukazał się las&#8230; Las literek. Część z&nbsp;nich wyglądała tak:</p>
<blockquote><p>Książka i&nbsp;gra to zupełnie różne media. Przy całym szacunku dla postępu, zwłaszcza w&nbsp;branży komputerowej, książka się nie zmieni i&nbsp;zmienić nie może, zawsze będzie taka sama, jak była za Gutenberga. Fabuła książki musi być zwarta i&nbsp;konsekwentna, intryga musi &ndash; przez cały czas &ndash; zmierzać i&nbsp;prowadzić do jedynego słusznego zakończenia, jedynego możliwego finału. Tu absolutnie nie ma miejsca na jakąkolwiek interaktywność, jest ona nie do pomyślenia.</p>
</blockquote>
<p>Czy aby na pewno? Jedyne możliwe zakończenie &quot;Wiedźmina&quot; (książki) okazuje się wcale nie jedynym możliwym finałem. Że jest zakończeniem otwartym dowodzą choćby prośby czytelników o&nbsp;kontynuację. Heh.</p>
<p>Wydaje mi się, że w&nbsp;literaturze można znaleźć wiele książek, które mają otwarte zakończenia, a&nbsp;można znaleźć i&nbsp;takie, których zakończenie było przez autora zmieniane (&quot;Limes Inferior&quot; Zajdla). Jak więc tutaj mówić o&nbsp;jedynym słusznym zakończeniu?</p>
<p>A&nbsp;brak interaktywności? Czy na pewno jest nie do pomyślenia? Kilkanaście lat temu dosyć popularna była seria &quot;Wehikuł Czasu&quot; &ndash; cykl książek, w&nbsp;których czytelnik miał wpływ na losy bohaterów. Po każdym mini rozdziale było pytanie o&nbsp;wybór z&nbsp;kilku możliwych działań bohatera i&nbsp;w&nbsp;zależności od tej decyzji czytelnik przeskakiwał na różne strony.</p>
<p>Oczywiście książeczki te były jak Windows &ndash; można się było na nich &quot;zapętlić&quot;, treść często zostawiała sporo do życzenia, ale jednak istniały i&nbsp;wcale nietrudno wyobrazić sobie ich doskonalsze wersje pozbawione &quot;bugów&quot;.</p>
<p>Andrzej Sapkowski więc albo nie zna, albo po prostu zignorował ten kawałek historii literatury&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<img src="http://www.blog.mason.org.pl/?ak_action=api_record_view&id=125&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.mason.org.pl/2008.09.11/125/amason_sapkowski-nie-zna-historii-literatury/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

